Psychologia seksualności

Miłość

Miłość…

Barbara Jakubiec

„Mówimy miłość, a chodzi o całe mnóstwo uczuć, nawet ich w tym tłumie nie możemy wszystkich rozpoznać” (Karel Capek)

Miłość istniała od zawsze i istnieć będzie dopóki nie zginie człowiek. Jak długo bowiem będzie żył człowiek tak długo będzie kochał i nienawidził, pałał namiętnością i rzucał błyskawice gniewu. Miłość jest częścią życia człowieka, tak jak jego częścią jest sen czy posiłek, zarazem jest częścią samego człowieka, on bowiem jest podmiotem i przedmiotem miłości. To dzięki człowiekowi miłość istnieje i to człowiek ją tworzy, tworzy „cywilizację miłości”.

Każdy z nas, ludzi, zapewne nie raz zastanawiał się nad tym, czym ona właściwie jest, jak przychodzi i czy może odejść. Miłość… słowo, które na naszych ustach i na ustach innych pojawia się niemal co dzień. Jaka jest jednak jej istota? Co kryje się za tym pojęciem? Odpowiedzi na te pytania próbowali udzielić zarówno sławni, jak i nieznani pisarze, poeci, ludzie piszący wiersze „do szuflady”, filozofowie i teologowie od najdawniejszych czasów aż po współczesne. Każdy z nas zapewne zna najpełniejszą zdaje się, ale i jedną z najstarszych definicję miłości, napisana przez św. Pawła, w której wymienia on właściwe jej cnoty: „miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, ale współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje(…)”. Byli i inni, którzy próbowali zdefiniować miłość –na przykład Marcel Proust twierdził, że „miłość to przestrzeń i czas udostępnione dla serca…”,a Henry Miller powiedział, że „miłość to boogie woogie hormonów”. Jakże można jednak przyłożyć miarkę do takiego zjawiska jak miłość, jak można go ubrać w słowa, aby oddać to, czym jest w pełni?

Również znani psychologowie w klasycznych koncepcjach psychologicznych próbowali zmierzyć się z tym mistycznym pojęciem. Każdy jednak pojmował je w inny sposób. Zygmunt Freud miłość utożsamiał z popędem seksualnym, a więc jednym z popędów życia. Podmiot miłości idealizuje przy tym obiekt popędu seksualnego, gdyż posiada on te cechy, które sam podmiot chciałby mięć. Kiedy jednak cel, jakim jest obniżenie napięcia seksualnego, zostaje osiągnięty, miłość powinna zniknąć. Nie dzieje się tak, według Freuda, jedynie dlatego, że podmiot liczy się z tym, iż pragnienie to może się odnowić i wtedy cel będzie mógł być osiągnięty szybciej. W czasie tych beznamiętnych okresów osoby łączą takie uczucia jak czułość.

Erich Fromm, przedstawiciel nurtu neopsychoanalizy miłości poświęcił całą książkę, którą zatytułował „O sztuce miłości”. Twierdził on, że miłość jest postawą, która wyraża się nie w stosunku do drugiej osoby, ale do całego świata. Uważał również, że jest ona sztuką, że można się jej nauczyć poprzez nieustanne ćwiczenia. Sądził, że miłość to działanie, że kochać to znaczy dawać, a nie tylko brać oraz że każdy może kochać i jest to jedynie kwestia zdolności, których można się nauczyć. Proces nauki dzieli on na dwa etapy: teoretyczny i praktyczny. Uczenie się miłości wymaga jednak dużego skupienia i zaangażowania się w naukę. Najlepiej oddają te idee słowa polskiego noblisty Henryka Sienkiewicza, który powiedział, że „nie wystarczy kochać, trzeba także umieć kochać i umieć nauczyć miłości”.

Temat miłości poruszany był również przez psychologów, będących przedstawicielami teorii uczenia się. Należą do nich między innymi H.L. Miller i P.S. Siegel. Uważali oni, że miłość jest wyuczoną reakcją na zgeneralizowany bodziec w nadziei na uzyskanie przyjemności (wzmocnienie pierwotne). W trakcie uczenia się uczucia powstają tylko wtedy, gdy „osoba kochana” jest obecna. Staje się ona wzmocnieniem wtórnym, a więc zostaje skojarzona z uczuciem przyjemności.

Nie można również pominąć stanowiska psychologii humanistycznej, której przedstawicielem jest amerykański psychoterapeuta Rollo May. Uważał on, że miłość jest największym ze wszystkich pragnień człowieka i prowadzi ona do wyższego poziomu osobowej świadomości „ja”. Według niego bycie zdolnym do głębokiej, wzbogacającej miłości oznaczało bycie zdolnym do egzystencji we współczesnym świecie. Jednocześnie autor ten wiąże pojęcie miłości z wolą, uważając, że są one od siebie wzajemnie zależne, a każda z nich traci swoją moc, jeżeli nie będzie między nimi prawidłowych relacji. Miłość może ograniczać wolę, ale i wola może ograniczać miłość. Wola bez miłości jest według May`a manipulacją. Miłość bez woli natomiast pozbawiona jest aktywności dąży do rozszczepienia osobowości. Gdy jednak miłość jest powiązana odpowiednimi relacjami z wolą, wtedy prowadzi do integracji osobowości i rozwoju człowieka.

Każdy z tych nurtów psychologicznych przedstawia inny punkt widzenia na miłość, właściwy dla jej autora i spójny z resztą koncepcji. Na ich bazie wyrosła psychologia miłości, która obecnie zaczyna się rozwijać, głównie na gruncie amerykańskim. Jest to dział stosunkowo nowy, a psychologowie, którzy zajmują się tą dziedziną nie starają się już definiować miłość, co przypomina walke z wiatrakami, ale wyodrębnić jej komponenty. We współczesnej psychologii miłości wyróżnić można 5 głównych teorii miłości.
Pierwszą z nich jest teoria Rubina „loving or liking”. „Kochanie” i „lubienie” według tego autora są postawami, nakierowanymi na drugą osobę i zawierają w sobie komponenty charakterystyczne dla postaw: behawioralny, poznawczy i emocjonalny. Jednak zakres tych dwu pojęć jest różny. Miłość składa się z 3 elementów:
– przywiązania – jest to bardzo silna potrzeba bycia z drugą osobą, ciągłego przebywania w jej towarzystwie, kontaktu fizycznego i uwagi;
– troski – czyli chęci poświęcenia siebie całego dla dobra drugiej osoby;
– intymności – chęci zjednoczenia się z drugą osobą.
Natomiast lubienie to jedynie myślenie o osobie jako inteligentnej i godnej szacunku.

Autorem drugiej teorii jest Hatfield . Wyróżnia ona dwa rodzaje miłości: miłość namiętną (passionate love) i partnerską (companionate love). Miłość namiętna to stan bardzo intensywnego pragnienia zjednoczenia się z drugą osobą. Wtedy to wzrastają reakcje fizjologiczne na widok tej drugiej osoby. Może ona być zarówno odwzajemniona (wtedy przynosi człowiekowi pozytywne doznania), jak i nieodwzajemniona (wtedy ma negatywne skutki). Natomiast miłość partnerska to uczucie, którym darzymy osobę, z którą jesteśmy związani głębiej i oparta jest ona o wzajemne pozytywne relacje intymne. Według Hatfield pogodzenie tych dwóch rodzajów miłości jest niemożliwe.

Kolejna teoria została stworzona przez Johna A. Lee w oparciu o definicje miłości, zaczerpnięte ze starożytnej Grecji. Każdemu z rodzajów miłości przyporządkował on określony kolor. Tak więc teoria ta opiera się na trzech podstawowych kolorach: czerwonym, żółtym i niebieskim, a więc trzech rodzajach miłości: Eros, Storge i Ludus:
– Eros – ludzie preferujący ten rodzaj miłości wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia i mają ściśle określony ideał urody partnera, dlatego też, kiedy znajdą takiego partnera szybko decydują się na związek, gdyż uważają, że tego typu człowieka spotyka się rzadko. Miłość tego typu zaczyna się od bardzo silnego pociągu fizycznego. Pomimo tego, że występuje silny pociąg seksualny, to nie musi on być zaspokojony. Czasami zdarza się, że partner nalega na małżeństwo, aby zalegalizować tą potrzebę.
– Ludus – osoba preferująca ten typ miłości lubi mieć wielu partnerów, z którymi „gra w miłość”. Partnerzy takiej osoby muszą być niezależni i samowystarczalni. Osoby ludyczne nigdy nie uważają miłości za nudną i mają małe wymagania, spodziewają się jednak nowości i przygody.
– Storge – określana jest inaczej jako miłość przyjacielska. Tego typu miłość rozwija się powoli u ludzi, którzy znają się od dłuższego czasu. Ludzie preferujący ten rodzaj miłości nie szukają jej, przydarza się ona im w trakcie zajmowania się innymi czynnościami. Różnice opinii czy kłótni nie są zagrożeniem dla związku takiego człowieka. Mają oni jednak trudności z zaakceptowaniem końca związku i mają nadzieję na dalszą przyjaźń z byłym partnerem.

Mieszanie poszczególnych rodzajów, tak jak mieszanie kolorów, powoduje powstanie nowych barw czy kolorów miłości. I tak po połączeniu Eros i Ludus powstaje Mania– nazywana jest „szaleństwem od bogów” (madness from the gods). Ludzie preferujący ten rodzaj miłości oczekują, że ich miłość będzie namiętna (limerence – wg teorii Tennov). Uważają, że miłość składa się ze wzlotów i upadków, stąd występują u nich częste zmiany nastroju w zależności od sytuacji w ich związku. Potrzebują ciągłego potwierdzania uczuć ze strony drugiej osoby, są bardzo zazdrośni. Często wybierają niewłaściwych partnerów i projektują na nich cechy, które by im odpowiadały. Czasem nawet nie lubią osoby, którą kochają. Są mało pewni siebie. Ten typ miłości często występuje u ludzi w okresie adolescencji oraz w okresie wieku średniego. Lee uważa, że przejawem tego typu miłości są romanse. Są to ludzie, którzy kochają miłość dla niej samej.

Po połączeniu Ludus i Storge powstaje – Pragma – nazywana inaczej miłością praktyczną. Lee porównuje osobę preferującą ten rodzaj miłości do osoby robiącej zakupy. Ma ona określoną listę produktów (cechy zewnętrzne, psychiczne oraz społeczne, zainteresowania, wierzenia czy plany na przyszłość, a nawet to, w jaki sposób osoba pragmatyczna postrzega partnera w odniesieniu do roli w przyszłej rodzinie), które musi mieć jej partner i według tej listy sztywno segreguje ludzi, wybierając najbardziej odpowiedniego. Osoby takie uważają, że nie warto angażować się w związek z partnerem, który nie spełnia ich wymagań. Kiedy spotkają partnera, który spełnia ich standardy, wtedy szybko decydują się na stały związek. 

Natomiast po połączeniu Eros i Storge – Agape – jest to ten rodzaj miłości, o którym mówi religia chrześcijańska jako o miłości idealnej. Osoby preferujące ten rodzaj miłości nie są samolubne, przedkładają dobro drugiej osoby nad swoje własne, wolą dawać niż brać i skłonne są do zachowań altruistycznych. Uważają, że ich obowiązkiem jest kochać i nie wymagają wzajemności. Miłość jest dla nich równoznaczna z troską o dobro partnera, zaspokajaniem jego potrzeb, rozumieniem go i przebaczaniem.
Z połączeń tych mogą powstać również inne rodzaje czy odcienie miłości: „Ludyczny Eros”, „Storgiczny Ludus” i „Storgiczny Eros”. Są to drugorzędne barwy miłości. Człowiek, który preferuje dany rodzaj miłości, preferuje również pewne zachowania w miłości czy cechy partnera.
Teorią zdaje się najbardziej znaną w Polsce jest trójkątna koncepcja miłości Sternberga. Wyróżnił on 3 składniki miłości:
-intymność – pozytywne uczucia, które powodują przywiązanie, bliskość i zależność partnerów od siebie. Wynikają one z dobrej komunikacji, zrozumienia i wzajemnego wsparcia;
-namiętność – to mieszanka uczuć pozytywnych i negatywnych, takich jak radość, pożądanie, zazdrość czy tęsknota. Często są one połączone z silną motywacją do całkowitego połączenia się z partnerem. Nie jest to jednak jedynie potrzeba seksualna, ale również potrzeba opiekuńczości czy dowartościowania swojej osoby;
-zaangażowanie – jest to jedyny ze składników poddany rozumowi i stanowi świadomą decyzję partnerów o rozpoczęciu związku i jego kontynuowaniu pomimo różnych przeszkód. Sternberg wyróżnia również 9 rodzajów miłości:

Rodzaje miłości:

1. Zaangażowanie
2. Brak miłości
3. Lubienie
4. Miłość ślepa (zakochanie)
5. Miłość pusta
6. Miłość romantyczna
7. Miłość przyjacielska
8. Miłość fatalna
9.Miłość kompletna

Ostatnią ze współczesnych teorii miłości jest koncepcja Dorothy Tennov. Stara się ona znaleźć różnice pomiędzy miłością romantyczną, namiętną (limerence) oraz miłością prawdziwą. Objawy miłości namiętnej zostały po raz pierwszy przedstawione przez poetę Safoniusza w VI wieku przed naszą erą, a w pełni opisane przez Andreasa Capellanusa w XII wieku w dziele „De Arte Honeste Amandi”. Człowiek, który kocha w ten sposób obsesyjnie myśli o osobie kochanej, usilnie pragnie wzajemności, może kochać w ten sposób więcej niż jedną osobę, obawia się odrzucenia, każde zachowanie czy wypowiedź obiektu miłości jest skłonna interpretować jako objaw wzajemności, idealizuje osobę kochaną, całkowicie pomijając jego cechy negatywne i ma wrażenie chodzenia w chmurach, kiedy tylko zauważy jakikolwiek objaw wzajemności.

Według Tennov miłość tym różni się od namiętności, że nie wymaga wzajemności, a objawia się dbaniem o dobrostan partnera i o jego uczucia. Namiętność ta może mieć na człowieka zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ – może wywoływać radość, kiedy przychodzi wzajemność, ale także może być niszcząca dla człowieka, jeżeli decyduje się on na małżeństwo, którego podstawą jest jedynie taka namiętność.

Jak widać wiele jest na gruncie psychologii teorii dotyczących miłości. Każda z teorii ma własną odpowiedź na pytanie: czym jest miłość. Czy któraś z nich jest właściwa i czy w ogóle można na to pytanie odpowiedzieć?

Tekst opublikowany za zgodą redaktorów strony internetowej http://www.psychologia.apl.pl/

Barbara Jakubiec

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code