Refleksja o Internecie

Internet w ujęciu informatycznym

– dwugłos Adama i Małgosi

Wśród zadań przydzielonych Adamowi i Małgosi w czasie przygotowań do spotkania Wspólnoty w Józefowie były też: przedstawienie Internetu w ujęciu informatycznym oraz w aspekcie psychologicznym – wplywu Internetu na międzyludzkie relacje.

Próbę zmierzenia się z tematem wpływu Internetu na relacje międzyludzkie znajdziecie tutaj:

Małgosia Piotrowska Relacje międzyludzkie w Internecie
Sztuczne sieci komunikacji na odległość – listy pisane, telefony, a obecnie – sieci komputerowe, w tym Internet – przede wszystkim stały się uzupełnieniem i wyręczeniem języka werbalnego – mowy ludzkiej.
Czy więc – niewątpliwe zalety komunikacji w sieci Internetu rekompensują równie niewątpliwe wady? jakie są warunki nawiązania i utrzymania wartościowych relacji przez Internet?
–>więcej

Natomiast co do ujęcia informatycznego…

Adam Andrzej Jaworski

Internet w ujęciu informatycznym nie istnieje.
Nie ma więc o czym mówic. Technika nie ma tu znaczenia.

Ja mowię poważnie.

Są co prawda komputery i podmorskie kable, ale one byly już wcześniej, a Internetu nie bylo.
Czym jest Internet? To nie jest technologia. To nie jest sieć komputerowa.
To jest tylko i wyłącznie nasza normalna przestrzeń międzyludzka tyle, że pozbawiona wymiaru czasu a i pozostałych trzech wymiarów
także pozbawiona – Halik pisze o tym zanikaniu wymiarów w kontekście globalizacji:
„Jako czeski socjolog mam na Uniwersytecie Nowojorskim w Argentynie mówić o globalizacji (i religii) . Nie mogę więc pominąć tego, co napisał na ten temat Peter L. Berger, Amerykanin z Wiednia. Jedną z jego książek kupiłem w Niemczech, czytałem ją w samolocie do Japonii, żeby miesiąc później cytować podczas wykładu w Moskwie. Podczas powrotu z Tokio czytałem powieść brazylijskiego autora Paula Coelho w czeskim przekładzie; kiedy stewardesa o indyjskich rysach ubrana w uniform British Airways podawała mi herbatę, spojrzała na okładkę i zapytała: „O, Coelho? Czy to Piąta góra? Właśnie ją czytam!”.

Internet jest i narzędziem i samą tkanką globalizacji, przy tym dzialającą jak neurony w naszym mózgu, nawet szybciej – bo z prędkością światła biegnącego w światłowodach.

Co ma do tego informatyka? Ano niewiele. To znaczy oczywiście pomaga i jest calkiem potrzebnym narzędziem, ale wbrew temu co sie potocznie uwaza, jak dotąd to nie technologia przyśpiesza nam świat, ona tak naprawdę ciągle nie nadąża, to my przyśpieszamy, my przekraczamy granice czterech wymiarow, to nasza myśl, nasz duch tak rozrabia, komputery wciąż nie nadążają za nami – co skończy się dopiero jak uda się skonstruowaćc komputery kwantowe – o, to bedzie dopiero rewolucja, wtedy niestety my przestaniemy nadążać za technologią, wiec poki co nacieszmy się zbyt wolno ładującymi się stronami WWW, długo ściągajacymi się załącznikami e-maili i tym podobnymi przejawami naszej wyższosci nad naszą technologią – bo niedlugo to będzie wszystko działać szybciej niz nasza myśl – i nasz świat może się wówczas naprawdę zmienić, dzisiejsi antyglobalisci bedą nasze czasy wspominać z nostalgią, bo nadchodzi realny Matrix 🙂
polecam artykul opublikowany we Wprost online: –> LINK
oto maly fragment
….
Wykonywanie obliczeń na kubitach sprawia, że wydajność komputera rośnie do niewyobrażalnych wartości. Słynny Deep Blue, który w 1997 r. pokonał arcymistrza szachowego Garriego Kasparowa miał 256 mikroprocesorów, a przed wykonaniem każdego ruchu analizował 25 mln pozycji. Gdyby zbudowano go z procesorów kwantowych, byłby 10 mln razy szybszy! Komputer kwantowy mający do dyspozycji 500 kubitów miałby moc obliczeniową większą niż superkomputer zawierający tyle procesorów, ile jest cząstek elementarnych we wszechświecie!
Na razie uczeni są w stanie skonstruować jedynie proste komputery kwantowe, dysponujące zaledwie kilkoma kubitami, ale – zdaniem specjalistów – przełom technologiczny w tej dziedzinie to kwestia najwyżej kilku lat. Stawka jest wysoka – kwantowe obliczenia z łatwością pozwoliłyby złamać wszystkie znane dziś systemy szyfrowania danych, także te stosowane przez banki i wojsko! Komputery kwantowe posłużą też do magazynowania dużej ilości informacji i szybkiego ich przeszukiwania. I choć David Deutsch uważa, że jeszcze długo te technologie nie będą na tyle tanie, by mogły być powszechnie stosowane, to warto pamiętać, że zaledwie 40 lat temu powątpiewano w użyteczność komputerów osobistych.
..

Małgosia Piotrowska

Internet w ujęciu informatycznym, rozumiany jako infrastruktura kabli, fal radiowych, mikrofali i różnorodnego sprzętu komputerowego – czyli hardware nawet z dodatkiem tzw. software – czyli różnorodnych protokołów komunikacyjnych i programów użytkowych -na pewno nie jest tak ważny jak to, co umożliwia..

Ale nie zgodzę się, że nie istnieje 😉 czy nawet , że jest to nieistotne.
To tak jak z drogą. Wybudowana już droga – wygodna i bezpieczna, może schować się w cieniu tego, co umożliwia i czemu służy – transportowi, komunikacji – dóbr, idei, myśli.. Ale czy do końca możemy o niej zapomnieć?
I co z tymi, do których jej nie doprowadzono? Czy też im powiemy:
– tak naprawdę, to droga jest nieważna, ważne jest to co po niej jeździ? odpowiedzą:
-najpierw ją wybudujcie – niezawodną, wygodną i bezpieczną, utrzymajcie ją taką w eksploatacji; a później możemy o niej zapomnieć 🙂
– i skupić się na tym, co stało się możliwe dzięki jej wybudowaniu!
Jeżeli jednak nie doprowadzicie do nas drogi – skazujecie nas na niebyt, wykluczenie z globalnej społeczności… Nie dajecie szansy wyboru.

Ale też nie buduje się dróg do nikąd , dróg dla samych dróg.
Potrzeba komunikacji jest najpierw, później wyobrażenie drogi, później wybudowanie, a wkońcu – wykorzystanie do zaspokojenia potrzeb.
I tak jest i z Internetem – by mógł stać sie drogą szybką prawie jak myśl – musi najpierw istnieć potrzeba, której służy, później sprzet i programy (informatyka 🙂 umożliwiające zaspokojenie tej potrzeby.

jednak każde środki komunikacji – drogi i mosty – same w sobie moralnie obojętne – mogą umożliwić nie tylko transport pożądanych dóbr, ale i wrogich wojsk. Na drogach czają się bandyci ( w cyberprzestrzeni również), są służby celne i cenzura; gdy zaś okolica należy do państwa policyjnego, totalitarnego – nie przejdzie żadna wolna myśl czy swobodna idea (co w Internecie niedawno pokazali Chińczycy)..
I warto może wiedzeć, że może i technika, jak i nauka – jest moralnie obojętna; ale jej wykorzystanie, cel, któremu służy – NIE.
Więc warto znać techniczne możliwości oraz ograniczenia informatycznego ujęcia Internetu, by wiedzieć, co można oczekiwać, do czego stosowac, przed czym chronić.
*********
CDN.


Podyskutujmy o Internecie na Forum Otwartym

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code