I Niedziela Adwentu - 28 listopada 2004

Metody modlitwy

Jeśli chcesz wysłuchać i zrozumieć drugiego człowieka, musisz najpierw skupić na nim swoją uwagę, przestać zajmować się innymi rzeczami, wczuć się w jego sytuację, uruchomić Twój cały wewnętrzny potencjał. Także modlitwa zakłada podobne nastawienie, postawy i działania. Bóg przemawia do Ciebie na sposób ludzki. Ponieważ wiele ludzkich działań opiera się na pewnych ramach i strukturach, dlatego autentyczny dialog z Bogiem, z Jego Słowem, wymaga również stworzenia warunków i dyspozycji z Twojej strony.

Temu celowi służą m.in. różne metody modlitwy, które jej nie wyczerpują, lecz skutecznie weń wprowadzają. Dzięki modlitwie Słowo Boże zapuszcza w Tobie korzenie, zostaje „przetrawione”, poddane duchowej „obróbce”, co może rozpalić w Tobie prawdziwy wewnętrzny ogień. Ten płomień rodzi w sercu pragnienie wejścia w żywą więź z Bogiem, która przemieni całe Twoje życie od podstaw.

Proponowane poniżej podstawowe metody modlitwy zaczerpnięte są po części z Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego z Loyoli. Są one pewną zachętą oraz pomocą do głębszego odczytywania Bożego Słowa i rozważań adwentowych.

Zapraszam Cię więc do wejścia na drogę duchowej przygody!

Wstępne warunki modlitwy

1. Przystępując do modlitwy najpierw  wyznacz sobie na nią określoną chwilę czasu. Ważne jest, aby długość modlitwy dostosować do swoich możliwości i okoliczności. Większą wartość ma stałość i wytrwałość w krótszej modlitwie, niż długie porywy raz na jakiś czas. Nie zawsze jest to łatwe, ale doświadczenie uczy, że wiele zależy tutaj od motywacji i zaplanowania.

2. Podczas modlitwy angażuje się cały człowiek, a więc obejmuje ona także Twoje ciało. Zanim rozpoczniesz modlitwę, warto znaleźć dla siebie dogodną postawę ciała. Tutaj również decydujące jest to, aby Twoja cielesność pomagała Ci w modlitwie, a nie była dla niej przeszkodą. Nieważne, czy będziesz się modlił na siedząco, czy na klęcząco, istotne jest, abyś obrał swoją postawę podczas modlitwy.

3. Następny krok to odprężenie ciała i uspokojenie ducha. Zwykle żyjemy w sporym napięciu. Rozluźnienie mięśni, wsłuchanie się w rytm własnego oddechu, spokojna akceptacja chaosu własnych myśli sprzyja takiemu wytchnieniu. Aby skupić się w sobie św. Ignacy radzi, abyś pytał się, dokąd się udajesz i po co, abyś zdał sobie sprawę, w czyjej obecności stajesz.

4. Modlitwa nie jest tylko techniką ani moim dziełem, dlatego zawsze proś Ducha Świętego o światło, siły, cierpliwość i wytrwałość. Możesz to uczynić własnymi słowami lub posłużyć się jakąś gotową modlitwą.

Lectio divina

Najstarsza metoda modlitwy polega na modlitewnym czytaniu Pisma św. Składa się ona z czterech etapów: czytania, rozważania, rozmowy i kontemplacji.

Te trzy stopnie można lapidarnie wyrazić w następujący sposób:

1. Bierz i czytaj Pismo święte!
2. Gdy cię coś uderzy, rozważaj to na różne sposoby!
3. Gdy poczujesz się wewnętrznie zagadnięty przez Boga, to mów do Niego, rozmawiaj z Nim!
4. Jeśli ogarnie Cię wewnętrzny pokój i milczenie, trwaj w nim powierzając się Bogu!

Po wstępnym przygotowaniu, wystarczy, abyś otworzył w Biblii interesujący Cię fragment i powoli oraz bez łapczywości czytał słowo po słowie, aż do momentu, gdy Bóg nagle czymś Cię dotknie. Uruchamia się wówczas intensywniej Twoje myślenie, zaczynasz kojarzyć, dostrzegać różne związki z życiem, pojawia się w Twoim sercu i umyśle jakieś nieoczekiwane światło. Rodzą się w Tobie najrozmaitsze uczucia: od zachwytu i fascynacji do buntu i oporu. Rozmawiaj o tym z Bogiem. Spieraj się z Nim, jeśli trzeba, dziękuj Mu lub proś o to, czego pragniesz. W końcu może dojść do tego, że osiągniesz jakiś dziwny wewnętrzny pokój. Ważne, abyś od niego nie uciekał, lecz pozwolił się mu ogarnąć. W ten sposób doznasz prawdziwego odpoczynku i radości oraz zakosztujesz wyzwalającej mocy Słowa Bożego.

Medytacja ignacjańska

Zasadniczo ta metoda modlitwy niewiele odbiega od lectio divina, aczkolwiek jest bardziej rozbudowana. Wymaga uprzedniego przygotowania, to znaczy, uważnego przeczytania wybranego tekstu biblijnego i skoncentrowania się na tym, co szczególnie przykuwa Twoją uwagę. Dobrze jest to zrobić przed samą medytacją. Celem tej modlitwy jest wzbudzenie w modlącym się najrozmaitszych uczuć, pragnień, poruszeń – czyli rozbudzić całe jego wnętrze, aby doprowadzić do spotkania z żywym Bogiem.

1. Na początku św. Ignacy każe prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały jego Boskiego Majestatu (CD 46). Jest to zwięzłe przypomnienie celu i fundamentu Twojego życia.

2. Jeśli rozważasz jakąś scenę, dużą pomocą może być wyobrażenie sobie jakiegoś miejsca lub obrazu związanego z wybraną sceną. Dzięki temu będziesz mógł powracać do sedna medytacji, gdy pojawią się rozproszenia.

3. Proś Boga, Pana naszego, o to, czego chcesz i pragniesz.

Z tego zalecenia wynika zachęta, byś zdał sobie sprawę z tego, czego tak naprawdę oczekujesz od Boga w danym momencie lub w związku z rozważanym Słowem Bożym.

4. Jeśli tego nie uczyniłeś wcześniej, wsłuchaj się w treść Słowa Bożego i staraj się zapamiętać to, co Cię uderzyło i szczególnie poruszyło. Może to być jedno słowo, zdanie, czy nawet kilka zdań.

5. Następnie, na miarę Twoich możliwości intelektualnych, spróbuj dokładniej zrozumieć, co Bóg pragnie Ci powiedzieć, do czego Cię zachęca, na co zwraca uwagę. Nie chodzi o to, abyś „przerobił” cały tekst, lecz smakował, delektował się nim, jak fragmentem ulubionego wiersza, piosenki czy dialogu filmowego. Medytacja to nie tylko ćwiczenie umysłu. Dalej pytaj się, jak to konkretne Słowo wpływa na Twoją codzienność. Pytaj też siebie, czy i jak winno się ono przełożyć na charakter i kształt Twoich decyzji, na relacje z bliźnimi, na korzystanie z różnych dóbr itp.

6. Kiedy zaczniesz mierzyć się z tymi lub podobnymi pytaniami, mogą zrodzić się w Tobie uczucia i różne pragnienia. Ważne jest, aby się ich nie bać – zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Przeżywanie uczuć podczas modlitwy to znak, że Boskie przesłanie dotarło do centrum mojej osoby.

7. Na koniec zwróć się do Boga w rozmowie zwieńczającej medytację. Możesz, np. powrócić do wstępnej prośby o owoc i – w miarę możliwości – zebrać w jedno wszystko to, co w trakcie medytacji dotknęło Cię do żywego. Mów o tym, co podpowiada Ci Twoje serce. Bądź spontaniczny i szczery!

Modlitwa w strumieniu oddechu

W tym sposobie modlitwy zaproponowany jest inny rodzaj aktywności – dialog z Bogiem w rytm oddechu. W gruncie rzeczy modlitwa ta jest bardzo prosta i przeznaczona głównie dla tych, którzy zdecydowanie wolą mniej treści i rozważania. Można się tak modlić zwłaszcza wtedy, gdy jesteś bardzo zmęczony i nie masz sił do większego wysiłku duchowego.

1. Po dopełnieniu wstępnych warunków modlitwy znajdź sobie proste słowo czy rytmiczne zdanie z konkretnego czytania biblijnego. Może to być także rodzaj aktu strzelistego, wezwania, prośby, np. Ojcze, Jezus, Panie zmiłuj się nade mną! Oczyść mnie! Oświeć mnie!, Panie przyjdź! itd.

2. Przez jakiś czas oddaj się rytmicznemu oddychaniu. Po znalezieniu odpowiedniego słowa modlitwy ważne jest to, żeby się uspokoić i poczuć w sobie siłę swojego oddechu, bez słów, bez myśli.

3. Słowo modlitwy zwiąż z rytmem oddechu. Dla uczynienia tego kolejnego kroku wystarczy, że na poprzednim etapie osiągnąłeś spokojny rytm oddychania. Teraz należy niejako „puścić” słowo modlitwy na fale oddechu, podobnie jak puszcza się mały statek na spokojnie falujące jezioro; i pozwolić się nieść przez ten rytm oddechu i słowa.

4. Słowa modlitwy powtarzane w rytm oddechu coraz bardziej jednoczą z rzeczywistością, dając do niej przystęp. Oczywiście nie same słowa są tu ważne, ale rzeczywistość przez nie oznaczana i przywoływana.

Oprac. Darek Piórkowski SJ

Dodaj komentarz

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code