Erotyka w kulturze i sztuce

Najdroższy

andrzej miszk

Najdroższy

Najdroższy,
utraciłam już smak i powonienie,
wokół pustkowie i piaski
i niebo ciemne
zamknięte nade mną.

Najdroższy,
mój ostatni list chyba do Ciebie nie doszedł.
Pisałam Ci w nim, że jedyną mą radością
jest samotny płacz, który się zdarza co jakiś czas
– zbyt rzadko.

Najdroższy,
próbuję wciąż myśleć o Tobie, ale gdy tylko zaczynam
– oddalasz się…
Doprawdy, nie wiem już co robić?
Ty się nie odzywasz, a gdy ja próbuję szeptem
pieścić Twoje imię – znikasz!

Najdroższy,
ja wiem, że samotność pustyni oczyszcza.
Ja wiem, że moje grzechy
wżarły się w szpik istnienia.
Ja wiem, że zostawiłeś mnie tutaj z miłości.
Ale znasz mnie przecież,
wiesz jaka jestem nędzna, słaba i krucha.
Chwilami opuszcza mnie nadzieja,
tracę wiarę, że kiedykolwiek wrócisz.
A nawet myśl się taka błąka,
że jesteś tylko pięknym snem moich zbyt rzadkich łez.

Najdroższy,
niektórzy mówią, że podobno jesteś gdzieś blisko,
tylko ukrywasz się z jakichś powodów.
Jeśli to prawda – a zdolna już jestem wierzyć we wszystko –
błagam! Zostaw mnie tutaj, na tym pustkowiu.
Bo wiesz – szepnę Ci skrycie:
nauczyłam się w ciemności widzieć,
w cichości słyszeć, nauczyłam się tulić
do pustego cienia nie pragnąc rozkoszy
innej niż Życie.

Najdroższy mój,
już chyba odgadłam sekret Twojego bliskiego ukrycia:
skryłeś się w mym najgłębszym pragnieniu,
którego dotąd nie znałam
i gdy się mu oddaję
dotykasz mnie dyskretnie i czule
i drżę cała w pokornym skuleniu.

Jestem dla Ciebie cała. Kocham.
Zrób ze mną co zechcesz.

 

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code