Wspólnota jako zadanie
/ Autor: Magdalena Leska

Pokój Wam! – niecodzienne powitanie. Nie byli zgraną grupą uczniów, zazdrośni o pierwszeństwo, wybranie, miłość, tudzież status społeczny i funkcje. I dziś nie bywa inaczej. Pokój Wam. Byliście sobie dalecy, a staniecie się bliscy – taka zapowiedź zdaje się wypływać z pozdrowienia.

Zamiast życzeń. Niepewna wiara. Co nas czeka po życiu?
/ Autor: Andrzej Miszk

Jestem katolikiem, biorę udział w Triduum Paschalnym, w wielogodzinnych liturgiach Wielkiego Tygodnia, a jednocześnie nie wiem, czym jest naprawdę śmierć i zmartwychwstanie, czym miałaby być moje i innych wieczność i „życie na zawsze”. Ciekawe. Niepokojące. Odkrycie pod pokładami wiary głębokiego agnostycyzmu. Czym bliżej mi do osobistej realnej śmierci i zmierzenia się z ciemnością wieczności, tym moje wiara staje się bardziej milczeniem, pytaniem, ciemnością. Bez odpowiedzi.

Ujrzał i uwierzył
/ Autor: Agata Niedziwiecka

Zatem jeśli człowiek wybiera Boga, to szuka Jego woli, okazuje Mu posłuszeństwo i zaufanie Jego obietnicom. Słucha i przyjmuje do serca Słowa Boga, pokłada w Nim nadzieje. A Święta Wielkiej Nocy przeżywa z radością i pokojem. Oczekuje zmartwychwstałego Chrystusa. Bo On umarł, aby każdy miał życie. Tej prawdy nie można zatrzymać dla siebie. Trzeba ją głosić całemu światu. Tak jak Maria Magdalena. Tak jak uczniowie. Jezus żyje! Alleluja!

Znowu Wielkanoc…
/ Autor: Artur Barbara Kapturkiewicz

Mamy być wierni jak Ty, mimo że jak Ty boimy się spodziewanej męki. Mówimy – jeśli się da, niech jej nie będzie. Ale jeśli musi być – niech umiemy ją przyjąć, łącznie z załamaniem i zwątpieniem w sens tego, co robimy. Uczysz nas dzielności i godności. Myślę, że właśnie w ten sposób zbawiasz nas – zarówno wierzących w Twoje Bóstwo, jak i niewierzących.

Medytacje szarodzienne o twierdzy
/ , , , Autor: Jolanta Laba

Każdy z nas ma takie miejsce, gdzie w końcu Bóg każe nam wrócić i przestać ściemniać. Zrobić porządek tam, gdzie naprawdę jest on niezbędny, potrzebny, konieczny. Staniemy więc pewnego dnia przed wielką bramą, z zardzewiałym zamkiem, opatrzoną wielką metalową uzbrojoną kłódką, może nowoczesnym panelem alarmowym zabezpieczonym kodem.

Czy Łazarz chciał wyjść z grobu?
/ Autor: Maria Kudron

Osobiście nie chciałabym być na miejscu Łazarza. Widziałam starszych ludzi, którzy spokojnie przygotowywali się do odejścia, wracali wspomnieniami do dawnych lat, mówili, że spotkają dawno niewidziane ukochane osoby. Oni chcieli przejść na drugą stronę i nie zastanawiali się nawet nad powrotem.

Jakub wzorcem przemiany…
/ Autor: Kazimierz Juszczak

My również, zależni od Boga, możemy doświadczać przemiany, która powoduje, że Bóg stawia nas jako światłość w najmroczniejszych miejscach. Życie Chrystusa, którego nam udzielił, staje się jasnością dla nas , ale również dla tych ,którzy nas otaczają. Jeśli poddajemy się kształtowaniu Bożemu, to wówczas z naszego życia Bóg odbiera sobie chwałę, jesteśmy Jego świadectwem. Świadectwo nasze to fakt, że wyrwał nas z ciemności ku swojej cudownej światłości i usynowił nas.

Czyż i my jesteśmy niewidomi?
/ Autor: Zofia Jaros

Niewidomy przebywa ogromna drogę wiary – odkrywa w Jezusie kolejno człowieka, proroka, Syna Człowieczego; podobny proces w czytaniach z ubiegłej niedzieli był udziałem Samarytanki. Czy nie takie są właśnie etapy naszej fascynacji Jezusem, naszego pójścia za Nim?

Potrzebuję ciebie bracie, siostro…
/ Autor: Kazimierz Juszczak

Kochani, czas spojrzeć na życie z Bożej perspektywy, żniwiarze zasnęli, a pojedynczy, którzy tym się trudzą często są atakowani przez swoich współwyznawców, dlatego, że burzą oni ich uporządkowany, stabilny egoistyczny świat. Czy jednak warto dryfować do końca życia, czy raczej lepiej zasiąść za sterami i zacząć płynąć tam, gdzie Pan nas prowadzi?

Między nami grzesznikami
/ Autor: Malgorzata Frankiewicz

Wielu z nas, idąc przez życie, pragnie naśladować Jezusa. Ale ta scena pokazuje, że bliżej nam do Samarytanki. Codziennie idziemy do jakichś studni, aby zaspokoić swoje pragnienia i wiemy, że będziemy to robili wciąż na nowo, bo nawet pragnienia raz zaspokojone będą wracały i nie wyobrażamy sobie, że może być inaczej. Na pierwszy rzut oka wygląda to przyzwoicie i malowniczo jak ta przychodząca po wodę do studni Samarytanka, dopóki nie znamy historii jej życia.